olsztyn1978   Kontakt z użytkownikiem, komentarze, przeglądanie galerii zdjęć, dostępne tylko
dla zarejestrowanych użykowników.                          Zarejestruj się!    Zaloguj się!
Aktywność: 30.08.2010, 18:23 · Odsłon: 11662    

Galeria zdjęć (5)
Normalny facet o normalnych poglądach.
Dużo palę mało jem,mało jem lecz trochę piję i powoli tak powoli czas ucieka - słowa pieśni przecudnej urody olsztyńskiego zespołu "Czerwony Tulipan"
Kardynała Richelieu sekret wam dziś zdradzę od przyjaciół Boże strzeż z wrogami sobie poradzę-to refren drugiej pieśni przecudnej urody w/w zespołu
Oba te fragmenty chociaż skromne przedstawiają w zarysie mnie i te moje normalne poglądy.:)

Chciałabym patrzeć na ciebie
Na ciebie śpiącego
Chciałabym patrzeć na ciebie
Na ciebie śpiącego
Chciałabym spać, spać, spać
Chciałabym spać z tobą
Z tobą

Chciałabym wchodzić w twój sen
Sen - iść z tobą
Iść, iść, iść
Aż do twego największego
Lęku, lęku, lęku
Chciałabym dać ci jedno słowo
Co cię obroni
Chciałabym dać ci, dać ci
Jedno
Chciałabym wchodzić za tobą wchodzić
Po długich, długich schodach
I stać, stać, stać
Stać się
Płomieniem w twoich dłoniach
W złożonych dłoniach - tam gdzie twoje ciało
W dłoniach tam gdzie twoje ciało
Tam gdzie twoje ciało
Leży przy mnie, przy mnie, przy mnie, przy mnie
Przy mnie
Przy mnie, przy mnie


A ty w nie wchodzisz łatwo niby oddech
Chciałabym być, być, być
Chciałabym być
Powietrzem co w tobie mieszka
Chciałabym być niezauważalna
Niezauważalna
Chciałabym być niezauważalna
I taka
Niezbędna

____________________________________ ____________


Dużo palę, mało jem,
mało jem, lecz trochę piję
i powoli, tak powoli czas ucieka,
niezwyczajny czas, choć codzienny jak gazeta.
Gorzkie słowa mówią mi,
chodzą za mną po ulicy,
bez znaczenia jakiś w bramie pocałunek,
a od rana szklanki kawy, szklanki kawy,
nawet diabeł ich nie zliczy.
Niespełnione me pomysły,
moje myśli niedojrzałe
i pomyłki, bezsensowne namiętności,
oni chyba boją się, nie rozumiem,
nie rozumiem tych mądrości.
Dużo palę, mało jem,
mało jem, lecz trochę piję
i powoli, tak powoli czas ucieka,
niezwyczajny czas, choć codzienny
niezwyczajny czas, choć codzienny
niezwyczajny czas, choć codzienny jak gazeta

------------------------------------ ---------------------------------------- ---------

Cały świat czeka, my z nim,
czekamy na następne chwile.
Żyjemy w bezruchu, zamknięci w okruchu życia co przecież żyje.
Cały świat czeka, my z nim,
czekamy na następne chwile.
Choć nam się zdaje do czegoś gnamy
ciągle czekamy.
Czekało pierwsze słowo na wyjście z zaciśniętych warg,
czekała myśl najskrytsza.
Czekała łza na powód, czekałam ja na dowód,
czekało zło przed drzwiami, czekało coś
przed nami.

Cały świat czeka, my z nim,
czekamy na następne chwile.
Żyjemy w bezruchu, zamknięci w okruchu życia co przecież żyje.
Cały świat czeka, my z nim,
czekamy na następne chwile.
Choć nam się zdaje do czegoś gnamy
ciągle czekamy.

Czekali zwarci w jedno na kilka zrozumiałych słów,
czekali z ufną twarzy,
czekali wiec w milczeniu, czekali w zamyśleniu,
czekali z dłońmi złymi, czekało coś
przed nimi.


To też "Czerwony Tulipan" czyż oni nie są boscy z tymi swoimi tekstami.

Ostatnio zafascynowałem się Zerotrójką Rewelacyjne teksty świetna muza. Ostatnio czyli jakoś na początku kwietnia 2009.

Idąc, idąc ulicą ludzie patrzą jakby mnie już znali
Pewnie wszyscy chętnie w mordę by mi dali
Ale za co? Czy przeszkadza komuś, że ja żyję
Ile stracą jak przeżyję jeszcze kilka lat
Kiedyś skończą się te męki, kiedyś powiem szach mat
I pokonam moje lęki zachowując się jak kat

Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał

Nie poznajesz mnie? Ja tak samo nie poznaje siebie
Aż w głowie mi się jebie od tych ludzi i od Ciebie
Oni mówią, że ja jestem mocny tylko w gębie
I są w błędzie A słowo to jest moje narzędzie

Idąc ulicą ludzie w moją stronę spoglądają
Coś do mnie mają i do zrozumienia mi to dają
Naprawdę marzę by zniknęły te fałszywe twarze
Ja im pokażę nawet sam sobie poradzę
Bo mam władzę
W ręce mam mikrofon i z nim sobie poradzę
Gdy mikrofon trzymam nieziemskie rymy sadzę
Leszczy coraz więcej ale nie dam się tej pladze
Bo mam władzę

Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał

Idąc ulicą ludzie nieprzerwanie za mną patrzą
Jak przechodzę cicho są, póŹniej za plecami kraczą
Nie chcą widzieć tego na co patrzą (nie wiem)
Być może słowo dla mnie toczą zapierdalam dalej po swym torze
Ja odbijam ich niewierne twarze normalny chłopak czasem marzę
Może jestem jakiś inny, bo dziwnie ubrany? Głowa łysa?
Wyglądam jak skazany?
Coś Ci powiem jestem normalny choć kaptur mam na głowie
Dlaczego widzisz wroga w mej osobie, ja nic Ci nie robię
Ja spokojnie idę sobie dalej
Rymy płyną z mojej głowy stale, ja wszystko inne walę
W telewizji wciąż skandale, a ty co?
Przypierdalasz się do mnie bo mam szerokie spodnie
Mi jest tak wygodnie, ty mówisz że to jest niemodnie
Gówno Cię to obchodzi , tak będę kurwa chodzić
Niewiedza kłamstwo rodzi patrz na siebie
Ja trzymam mikrofon, tobie się we łbie jebie
Ja mówię prawdę, Ty okłamujesz siebie
Daj spokój człowieku nie prorokuj
Jak mnie nie znasz to nie plotkuj

Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał

Idąc ulicą ludzie prawie zawsze mnie wkurwiają
Ja na nich sram ale oni również na mnie srają
Posłuchajcie święty spokój mi dajcie
I na nerwach mi nie grajcie
Co się patrzysz palancie?
Mój widok w Twoich oczach jest tak bardzo niedorzeczny
Jestem niebezpieczny jak margines społeczny
Myślisz, że wydałem sam na siebie wyrok ostateczny?
Bo jestem gówniarzem i nic w życiu nie osiągnę
Za mną, po mnie możesz myśleć to co chcesz przecież wiesz
Nie obchodzi mnie to wcale Twoje zdanie o mnie walę
Ganję palę i palić nie przestanę,
Piję z chłopakami, nie żulami pod sklepami
A ty co? Bronisz się mendami, Kenego straszysz psami,
A na mnie wyskakujesz z kolegami
Nie mogę tego znieść, kiedyś ujrzysz moją pięść
Nie pokonasz nas bo nas łączy więŹ

Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Będę bił, oczy podbijał, będę gwałcił i zabijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał
Ale za to będę na spokojnie ludzi mijał
------------------------------------ -----------------------
Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

Zaplątany w siatce ulic na dnie
już nie wiem co zrobić by życie było fajne
więc nie dziw się jak w końcu ci powiem, że kradnę
bo nie każdy ma szczęście nie każdy tonie w hajsie
na razie mam co jeść bo zawsze najważniejsze żarcie
ale roboty na kłopoty tu i tak nie znajdę
a dużo łatwiej chyba wyjebać jakąś dychę
nie zmieni się nic i tak mnie mają za bandytę
jak nie szkoła rzucona to kontakt z narkotykiem
tamci myślą to kujon to sąsiad z nosem w szybie
chce usłyszeć popatrzeć zobaczyć zwykłego śmiecia
to ten sam co kiedyś o mnie mówił zdolny dzieciak
teraz ćpuny, złodzieje i wkurwione pokolenie
nie ma, nie ma szacunku gdzie tam żal i zrozumienie
tylko zło, śmiech, ból, gniew no i agresja
jak masz mi tak pierdolić lepiej od razu przestań
widzisz ja mam tak, że prawie wszystko mnie krzywi
ty ogólnie szczęśliwy jak te kurwy z dawnej klasy
niby chujowe czasy a portfel wypchany po brzegi
i ta sama gadka - siemasz Kamil jak leci?
Co mam powiedzieć, że moje życie to dramat
że matka zapierdala już pół roku w Stanach
że już rok robię wała żeby nie iść do wojska
bez komentarza, bo to Tarnów - Polska

Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

Czasem są takie dni gdy nie mogę znaleŹć sobie miejsca
nie mogę przestać tonę w problemach nerwach
tego całego kurewstwa opartego na kasie
na razie wolno do przodu nie jest Źle mam w co się ubrać
a pamiętam jak było inaczej nie było lekko raczej
złotówka do złotówki ciągłe długi kombinacje
upomnienia spacje dostałem nareszcie od losu
nie w sensie sosu no bo dalej go nie mam
jak polski PeKaP na pewno ktoś nie spadnie mi z nieba
bo nie mam starych nadzianych co mają hajsu jak lekarstw apteka
pamiętam typa jak ciągle krzyczał że pierdoli ten kraj
że męka o jego stan konta nie pytaj pękał
jeszcze narzekał nie potrafił docenić tego co ma
i pewnie dalej tego nie docenia
czas ludzi zmienia i zmienia listę ludzkich potrzeb
życzę mu dobrze zaplątany gdzieś tu dalej krążę

Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

Zaplątany w siatce ulic na dnie
już nie wiem co zrobić by życie było fajne
więc nie dziw się jak w końcu ci powiem, że kradnę
bo nie każdy ma szczęście nie każdy tonie w hajsie
na razie mam co jeść bo zawsze najważniejsze żarcie
ale roboty na kłopoty tu i tak nie znajdę
a dużo łatwiej chyba wyjebać jakąś dychę
nie zmieni się nic i tak mnie mają za bandytę
jak nie szkoła rzucona to kontakt z narkotykiem
tamci myślą to kujon to sąsiad z nosem w szybie
chce usłyszeć popatrzeć zobaczyć zwykłego śmiecia
to ten sam co kiedyś o mnie mówił zdolny dzieciak
teraz ćpuny, złodzieje i wkurwione pokolenie
nie ma, nie ma szacunku gdzie tam żal i zrozumienie
tylko zło, śmiech, ból, gniew no i agresja
jak masz mi tak pierdolić lepiej od razu przestań
widzisz ja mam tak, że prawie wszystko mnie krzywi
ty ogólnie szczęśliwy jak te kurwy z dawnej klasy
niby chujowe czasy a portfel wypchany po brzegi
i ta sama gadka - siemasz Kamil jak leci?
Co mam powiedzieć, że moje życie to dramat
że matka zapierdala już pół roku w Stanach
że już rok robię wała żeby nie iść do wojska
bez komentarza, bo to Tarnów - Polska

Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

Czasem są takie dni gdy nie mogę znaleŹć sobie miejsca
nie mogę przestać tonę w problemach nerwach
tego całego kurewstwa opartego na kasie
na razie wolno do przodu nie jest Źle mam w co się ubrać
a pamiętam jak było inaczej nie było lekko raczej
złotówka do złotówki ciągłe długi kombinacje
upomnienia spacje dostałem nareszcie od losu
nie w sensie sosu no bo dalej go nie mam
jak polski PeKaP na pewno ktoś nie spadnie mi z nieba
bo nie mam starych nadzianych co mają hajsu jak lekarstw apteka
pamiętam typa jak ciągle krzyczał że pierdoli ten kraj
że męka o jego stan konta nie pytaj pękał
jeszcze narzekał nie potrafił docenić tego co ma
i pewnie dalej tego nie docenia
czas ludzi zmienia i zmienia listę ludzkich potrzeb
życzę mu dobrze zaplątany gdzieś tu dalej krążę

Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

Tyle rzeczy chciałem zrobić teraz już za póŹno trudno
planów mnóstwo kiedyś miałem ale się zjebało szansę
dziś żałuję wiem że nie cofnę czasu wstecz
lecz wszystko ma przyczyny gdzieś tak jak wszystko ma swój kres
ziom boli to że nie zawsze się udaje
trzeba mieć nadzieję wiarę optymistycznie patrzyć na świat
robić tak aby na dno nie spaść na dworcu spać
bo nawet dobry start stać może się porażką
popatrz ilu tu Polakom los odmówił szczęścia
teraz muszą po śmietnikach grzebać szukać chleba
nie ma przebacz nie ma lekko każdy musi sobie radzić
rzeczywistość miażdży parzy pierwszy stopień C na twarzy
mnie to rani lecz nie tracę wiary
zaplątany w siatce ulic ciągle czekam na zmiany
chociaż nie widać żadnych te same bloki klatki
lata spędzone w betonowym Alcatraz
teraz czas nastał na to by powiedzieć nara ławkom
pogodzić się z prawdą że w życiu nic za darmo
że warto zrobić coś w końcu ze swoim życiem
a nie tkwić tu do końca w tym jebanym syfie
gdzie każdy dzień to replay i stale widać kiedy
zaplątany tak jak dredy w tym gównie próbuję przeżyć
ale niezbyt to łatwe mam nadzieję że dwa lata pracy
nie poszły na marne, nie poszły na marne

Zaplątany w siatce ulic niczym dredy
mimo to oddam wszystko by zostać tu i
i klepać to samo klepisko biedy

------------------------------------ ------------------------------

Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Po prostu robię swoje i nie zmienię się
Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Nie boję się tej kary, która czeka mnie

Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Po prostu robię swoje i nie zmienię się
Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Nie boję się tej kary, która czeka mnie

Nie dbam o to, że ludzie patrzą w moją stronę
XL szerokie spodnie, buty stare uszkodzone
Serce nadal wolne nie dbam o to wcale
Jak waliłem twoje zdanie o mnie, tak nadal je walę
Dla was z założenia moje życie jest jak kara
Nie obchodzi mnie to ja mam muzykę a wiara
Sprawia bym uwierzył w końcu w własne możliwości
Znalazł pokój w życiu, bólu i szarości
Nie dbam o kłopoty, przestałem myśleć o tym
Że brakuje stale floty, a w kieszeni jeden złoty
Za mało by pokazać siebie z dobrej strony?
Pokazuję dobrą stronę mikrofonem rozpalonym
Pierdoli mnie policja (policja) to fikcja!
Chuj w dupę policji - to jest moja definicja
A ta piosenka to moja cała egzystencja
(Cała egzystencja, cała egzystencja)

Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Po prostu robię swoje i nie zmienię się
Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Nie boję się tej kary, która czeka mnie

Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Po prostu robię swoje i nie zmienię się
Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Nie boję się tej kary, która czeka mnie

Nie dbam o to wcale, że masz zasady i morale
Ja mam zasadę której trzymam się od zawsze stale
Nie mam zasad a zasady innych walę
Nie dbam o to wcale tylko zapierdalam dalej
Piję nawet palę, mam trochę wad i trochę zalet
Ludzie mówią, że zesłali mnie za karę
Ale popatrz na tych którzy nagrywają chałę
Nie mów, że się chwalę, ale szanse ich są małe
Nie mów, że się chwalę to ty mówiłeś, że mam talent
To ty mówiłeś, że muzyka to jest niezły patent
To ty mówiłeś, że mikrofon moim bratem
Więc nie mów, że się chwalę, bo ci rozpierdolę pałę
Dni, tygodnie całe i w końcu słychać ten kawałek
Jeśli pragniesz to go olej, nie dbam o to wcale
Tak jak Grochu twoje zdanie o mnie walę
I nie dbam o to wcale tak jak nie dbam o morale

Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Po prostu robię swoje i nie zmienię się
Nie dbam o to co jest dobre
Nie dbam o to co jest złe
Nie boję się tej kary, która czeka mnie


Kolejna fascynacja. Niedawno (listopad 2009) dopiero nad czym bardzo ubolwewam odkryłem TOMBOYA z jego świetną płytką OK2BEGAY.


It's okay be gay, let's rejoice with the boys in the gay way
Hooray for the kind of man that you will find in the gay way
It's okay to be gay, let's rejoice with the boys in the gay way
Hooray for the kind of man that you will find in the gay way

Father figures we are
You're a shooting star you've come so far
I was once in your shoes
In a closet like you
I had nothing to lose

Hey man gay man pick up the soap
Get on your knees and pray
Hey man gay man
Release your load
You've got to cease to delay
The gay way

It's okay to be gay, let's rejoice with the boys in the gay way
Hooray for the kind of man that you will find in the gay way
Hooray! for the man!

Ooh, strong man
Queen of the balls
Some brotherly love is a pleasure for all
Come out
Open your eyes
It's a matter of size

Hey man gay man pick up the soap
Get on your knees and pray
Hey man gay man
Release your load
You've got to cease to delay
The gay way

It's okay to be gay, let's rejoice with the boys in the gay way
Okay to be gay!
Hooray for the kind of man that you will find in the gay way

Sing hallelujah (sing hallelujah)
It's getting to ya (it's getting to ya)

Hey! ho! mo! hey! ho! mo! hey! ho!
Now remember
There's a big difference between kneeling down and bending over

It's okay to be gay, let's rejoice with the boys in the gay way
It's okay!
Hooray for the kind of man that you will find in the gay way

West is where you should go
To san francisco
I get that you know
Would you gather my face
So united we stand in a gay parade
A human serenade

Hooray for the kind of man that you will find in the gay way
It's okay to be gay, let's rejoice with the boys in the gay way
Hooray for the kind of man that you will find in the gay way
It's okay to be gay!





Gadżety, zobacz jak wysłać... »

Dane podstawowe/Wygląd

 Region Warmińsko-Mazurski Zarezerwuj hotel...
 Wiek 31
 Miasto olsztyn
 Partner? Nieważne
 Budowa ciała Normalna
 Kolor włosów Ciemny brąz
 Kolor oczu Szare
 Wzrost (cm) 182
 Waga (kg) 78
 Owłosienie ciała Średnie
 Tatuaże Nie mam
 Kolczyki Nie mam
O mnie...

Wykształcenie
Średnie
Ulubiona muzyka
Alternatywna, Dance, Rap/Hip Hop, Techno, House, Trance, Gothic, Klubowa
Zainteresowania
Sporty ekstremalne, Bieganie, Imprezy, Koncerty, Kawiarnie/Puby, Internet
Papierosy
Palę często
Alkohol
Piję często
Seks/Erotyka
Delikatnie, Francuska miłość, Masaże erotyczne, Miłość w dziwnych miejscach, Oral, Wzajemna masturbacja, Z erotycznymi zabawkami, Skóry, Mundury, Jeans
Rola w seksie
Uniwersalny
Sklep frixx.pl
Bezpieczny seks
Temat do dyskusji
Numer GG/Komunikator tlen.pl
8324972/-
Skype
-
Kogo szukam?

Wiek Od 30 do 55
Region Warmińsko-Mazurski
Cel
Luźna znajomość, Przyjaźń, Towarzystwo, Związek, Seks, Inny/nieokreślony
Kogo szukam?
Po prostu kumpli do tańca i do różańca (ale z tym ostatnim bez przesady) :)
I jeszcze jedno uwielbiam facetow zarosnietych i niesamowicie działa na mnie ubrany facet z bosymi stopami.:)




Zablokuj profil
Zgłoś profil do sprawdzenia



fille.pl  ·  sk8erboy.pl   
Liczba profili: 90734   ·   Liczba zdjęć: 162957   ·   Liczba osób on-line: 1675 (max 3192)
  Użytkownicy on-line »»»»
© 2003-2010 · fellow.pl